rdest, cykoria, rdestówka, lnica, szarłat, kwiat bluszczu, szyszka chmielu, kawałek kwiatostanu różowej tawuły i pierwszy żółty liść jesionu. Wszystko, co zdołałam zebrać po drodze z domu do najbliższego supermarketu :P.
Po wysuszeniu:
I kilka zdjęć:
I ostatni reportaż z malowanki-numerowanki:
Dziś wykorzystałam ostatni ciepły dzień i pobiegłam na ogród (dlatego jutro będę smażyć placki z jabłek, hehe). Przy okazji zebrałam pierwsze październikowe roślinki:









Też chciałam dzisiejszy ostatni ciepły dzień wykorzystać na prace w ogrodzie, ale było chyba niskie ciśnienie, bo chodziłam senna i niemrawa. Kopać nie miałam siły i jedynie sekator zapewnił mi jako takie poczucie sprawczości (wycinałam bluszcz i nadmiernie wybujałą hortensję pnącą). Sekator to moje ulubione narzędzie ogrodnicze.
OdpowiedzUsuńdlatego muszę kupić nowy. :) sekator. Tamten się wysłużył.
Usuń