po wysuszeniu (i zbrązowieniu):
You can wear terrible shirts and grow more fat And eat three pounds of sausages at a go Or only bread and pickle for a week And hoard pens and pencils and beermats and things in boxes.
But now we must have clothes that keep us dry And pay our rent and not swear in the street And set a good example for the children. We must have friends to dinner and read the papers.
But maybe I ought to practise a little now? So people who know me are not too shocked and surprised When suddenly I am old, and start to wear purple.
ten blog
I z fascynacji stylem życia moich babć, które miały wtedy może tyle lat, co ja teraz. O ile to możliwe, chciałabym ten styl naśladować i trochę kontynuować.
I o tym właśnie jest ten blog.
Strony
31 lipca 2026
kalejdoskop - lipiec
30 lipca 2026
łelkam bek
czyli nagle obudziłam się w rzeczywistości biegania z mamą na zabiegi, przygotowań do odwiedzin moich neonów z Kielc, kiszenia ostatniej porcji ogórków, wykonywania zaległych zakupów na targu i w marketach, do tego mama (przed gośćmi) zażyczyła sobie zaprowadzenia do fryzjera... więc kiedy po pokonaniu porannych formalności u mamy, kiszenia ogórków, fryzjera i łot not siadłam w końcu do jutrzni (była 10.00? 11.00?) i w połowie psalmu numer jeden zadzwonił brat z prośbą o ogarnięcie mu wynajmu jego mieszkania, to uwierzcie, że wcale nie psalmy były mi w głowie. No chyba że te, które wycenzurowano z brewiarza. :P
Jakim cudem wyrwałam z tego dnia dwie godzinki na grilla w ogrodzie, naprawdę nie wiem.
Chciałabym mieć czas na celebrowanie grilla, nie na połykanie ledwie miękkich szaszłyków w biegu między kolejnymi sprawami, które koniecznie muszę załatwić.
edytowane, bo sobie przypomnialam.
Grilluję te szaszłyki, dookoła gruchają gołębie. Jak ja ich nie lubię, jak bym jednego z drugim zgrillowala - mruczę. To zgrilluj. :P Nie. Czemu? Bo ich nie lubię. :P
Kurtyna.
29 lipca 2026
28 lipca 2026
wakacyjnie 11
i chyba przedostatnio. Kończy mi się urlop...
Tym razem Sandomierz.
Sandomierz w oddali.






