głównie w temacie insektów
zwłaszcza, że tak powiem, insektów pasikonnych. :)
Pasikoniki były dwa i nie chce mi się ich teraz identyfikować, bo nadal jest upiornie gorąco. Ale były prześliczniaste i zarobiły sesję zdjęciową.
A to już wasza znajoma sowa, która odmówiła świecenia i zamieszkałą pod jodłą. Sądząc z zadowolonego wyrazu dzioba, sowa czuje się absolutnie zrealizowana i ma pretensje tylko o to, że nie wylądowała pod jodełką wcześniej. :)









Pasikoniki rewelacja.
OdpowiedzUsuńto jakieś wątliki chyba są.
UsuńCieszę się, że sowa wreszcie zadowolona. Nie każdy lubi świecić ;)
OdpowiedzUsuńwiesz, ja na przykład bardzo nie lubię. :) Świecić. Siedzenie pod jodłą brzmi dużo lepiej.
UsuńNo ja akurat lubię, ale tak różnie mi to wychodzi ;)
OdpowiedzUsuńa pod jodłą można złapać kleszcza... :(
UsuńAle można też nie złapać ;)
Usuńczyli prawdopodobieństwo 50% :))). A świecenie nie grozi złapaniem kleszcza. Chyba.
Usuń
OdpowiedzUsuńPasikonne, jak fajnie (:
obłomówna, jak fajnie! :)))
Usuń