nigdy w moim życiu. Tydzień temu myślałam, że 34,2 stopnia Celsjusza to już gorąc nad miarę.
W piątek było powyżej 36 i wszyscy jęczeli.
Wczoraj, w sobotę, było jeszcze ciut cieplej
a ciemną nocą było 29 stopni i krzyczeliśmy, że to tropiki i spać się nie da.
No to popatrzcie, jak było dziś:
i te 40,1 to nie był chwilowy wyskok, tylko tak było i było do jakiejś 16.00 coś. A teraz - proszsz.
I jak tu żyć?
No, straszne upały. My dziś pozasłaniałysmy kocami okna w kaplicy, żeby się nie robiła szklarnia. I inne okna trochę i balkony. Nie wygląda to zbyt pięknie, ale pomaga wytrzymać.
OdpowiedzUsuńzasłanianie niewiele daje, mama zasłania, ja nie. Mama ma okna na północ i wschód, ja na południe, mama zamyka, ja mam uchylone cały czas. U mnie jest jeden stopień niżej. U mamy wczoraj w mieszkaniu było + 30 z hakiem.
UsuńJak żyć? - wyobrażać sobie, że jest się na francuskiej Riwierze i cieszyć się tymi kilkoma dniami upału. Wiem, jestem nienormalna, ale mam przesunięcie termoregulacji i cierpię kiedy jest zimno. A w gorące dni przemywam twarz i kark zimną wodą i idę w ogród. A w domu można wstawiać do pokojów miski z zimną wodą, a najlepiej z lodem z zamrażarki, to trochę obniża temperaturę.
OdpowiedzUsuńnie znoszę plaż, czy to Riviera, czy Stegny, zabójczo gorąco nudne są. Za szczeniaka wozili mnie przemocą na wczasy nad morze i wynudziłam się jak stąd do końca wieczności. Jak chcesz, zabierz sobie jakieś 20 stopni w termosie :P
UsuńNie myślałam o plaży, raczej o palmach, bugenvillach i innych takich. Twójj ppmysł z termosem bardzo mi się podoba. Przechowałabym sobie te 20 stopni i wypuściła zimą. Szkoda, że się nie da ;)
UsuńA co można robić z palmą oprócz może kilku zdjęć? Jestem za bardzo aktywnolubna na ciepło i palmy, wiesz. Zdjęcia robi się szybko (i idzie się dalej). A malować nie umiem. Zresztą w gorącu bym nie chciała.
UsuńMoże kiedyś wymyślą gromadzenie i uwalnianie ciepła, ale to by oznaczało zakończenie zmienności pór roku, więc chyba nie chcę tego oglądać jednak. :)
Temperatury z filipińskiego lata. Tam miejscami jest jeszcze dużo wilgoci w powietrzu i to jest najbardziej wykańczające 42 przeżyłam w Dubaju. Ciężko było.
OdpowiedzUsuńJa mam ustawiony wiatrak w postaci wiejącej kolumny i to pomaga. Pomaga też mały na USB do komputera. W nocy przeciągi robimy....
Jakoś mi się ciężko poprawia komentarze. Zatem w poprzednim, po słowie wykańczająca a przed 42 powinna być kropka.
UsuńU nas najlepiej znosi upały trzylatek.
przeciągów się nie da, bo nie wieje. Stoi takie plus 30 w nocy. Dziś mamy plus 42 i to chyba nie koniec. Wiatrak na tyle nie robi różnicy, że mama wyszła z pokoju nie wyłączając wiatraka, bo nie zauważyła, że jest włączony. A wiadra z lodem proponowane przez Agnieszkę u nas nie przejdą, natychmiast bym jakieś strąciła/zadeptała i skończyłoby się kałużą i plamą na suficie u sąsiadów piętro niżej.
Usuń