że Organizujesz mi czas wolny na progu emerytury, naprawdę. Ale dwa komplety gości jednocześnie to trochę dużo jak na mnie. Dziś cały dzień na zakupach, pieczeniu ciast (mama już skwitowała, że jedno nie wyszło), sprzątaniu. Odmówiłam biegania po mieście za lodami. Boli mnie znowu gardło. Mama złapała torbę i pieniądze i kupiła jakieś lody sama. Nie mam pojęcia jakie. Na razie nikt ich nie jadł.
W każdym razie jutro i pojutrze pod znakiem gości. A w poniedziałek walka z ZUSem. Byle tylko się we wtorek nie rozchorować... przed wtorkiem rozchorować się nie da :P.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.