:)
tia. Przy okazji kupowania sekatora znalazłam promocję na kaktusy, trzy złote sztuka.
Wylądowały w przestrzeni zamkniętej.
Przy okazji przedstawiam stan aktualny pojemnika szklanego z roślinami, który dostałam na odejście z pracy w czerwcu:
Bluszcz zdechł całkowicie, kalanchoe odbija z jednej strony, zielistka szaleje, a to-kolorowe (fitonia) jakoś daje radę. Jak pójdzie kaktusom, zobaczymy. W każdym razie zrezygnowałam z zamykania pojemników, bo nawet projektowi Biosfera nie udało się zamknąć życia w kapsule.
Kolejny etap malowanki (jakże ona mi się podoooba)
Istnieje hipoteza, że parasolka płonie, a ten pan z boku to strażak. :)))
Tymczasem dziś za oknem akurat piękna pogoda i szpaki - chyba zbierające się do odlotu.
Wyciągnęłam lepszy aparat fotograficzny i udałam się na pierwszy spacer emerytki. Jak mi dooobrze na tej emeryturze...
Szczegóły za chwilę na ważce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.