właśnie na konto wpłynął pierwszy przelew od ZUSu. Teraz stoję przed zadaniem ogarnięcia mObywatela i legitymacji emeryckiej.
A dziś od rana ogarnęłam zapchany odpływ w łazience u mamy, skleiłam jej kropelką kilka połamanych rzeczy, przyszyłam guzik, potrenowałam z nią zapinanie i rozpinanie kurtki (takie rzeczy bardzo trzeba trenować), zrobiłam zakupy, po emerycku wykorzystując wszystkie możliwe promocje :), ogarnęłam kwiatki doniczkowe i balkonowe, wyniosłam śmiecie, zacinając się w drodze powrotnej w windzie (na szczęście zaraz ruszyła), a teraz przerabiam jakiś radziecki lniany obrus na komplet ściereczek kuchennych. Zaraz idę grzać obiad z wczoraj...
W temacie malowanki:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.