czy ja w Niebie to dobry pomysł... Wyobraź sobie świecącego :) ociekającego potem zasyfionego pulpeta. :P. I jak? Widzisz, ja naprawdę nie lubię świecić. Jeśli Masz tam jakieś dyskretne miejsce, gdzie będę mogła (nie świecąc) schować się tak, żebym ja nie musiała świecić i żeby nikt mnie nie musiał oglądać, to ewentualnie wtedy może mieć sens.
Jest upiornie gorąco.
Tak gorąco, że zaczynam uważać, ze mycie się to tylko marnowanie wody. :P
edytowane wieczorem:
Potem był deszcz i cień cienia tęczy
a potem deszcz się skończył, wysechł i dalej jest tak samo upiornie gorąco.







Popieram Twoje, jakże ekologicznie słuszne, podejście do kwestii (nie)marnowania wody ;). Popieram oczywiście czynnie ;)) .Pranie bielizny pościelowej też odkładając na póżniej kiedyś ;) (brat mój twierdzi, że tak na po 15 września może...) u nas wczoraj było 43 w cieniu...
OdpowiedzUsuńNa poważnie - czy coś jeszcze w Twoim ogrodzie żyje ? Nawet już nie złoszczą mnie ptaki zjadające borówki, wodę wystawiamy dla nich i owadów ale trzeba ciągle zmieniać bo robi się gorąca.
Od dzisiejszej nocy ma być trochę lżej, po deszczach.
Iwona
dziś było u nas tylko 40,7 co zaraz udowodnię stosownym zdjęciem. W cieniu. Co do ogrodu, nie wiem. Mam do ogrodu pół godziny piechotą i nic mnie nie zmusi, żeby iść sprawdzić.
UsuńJa uciekłam do Mamy. Chłodniej choć gorąco.
OdpowiedzUsuńMiałam takie doświadczenie na Filipinach, że jak się skończyłam myć pod prysznicem i sięgałam po ręcznik, dochodziłam do wniosku, że mogę się myć od początku. Rozumiem.
otóż to.
Usuń