znaczy, sfotografowałam raniuszka cień. :)
Mam w ogrodzie śliczną parkę raniuszków i wiem, gdzie robią gniazdo, ale przyrzekłam im, że nikomu nie powiem. :) Nie pozwalają sobie na razie zrobić wyraźnego zdjęcia i uciekają, zanim ustawię ostrość.
Mam też w ogrodzie całe stada sikorek bogatych i modrych - i modre zameldowały się już w swojej budce.
Powiesiłam dziś tą budkę, która spadła w jesieni wskutek zaniku gwoździ. Natomiast fotobudka w ogrodzie nie działa. :( Niestety, jest uzależniona od wifi, a w moim ogrodzie internetu nie ma. To pewnie dobry wynalazek dla posiadaczy domu z ogródkiem do powieszenia w miejscu, gdzie domowe wifi jeszcze dociera. Mogę spróbować powiesić ją na balkonie, ale wątpię, czy coś zechce w niej zamieszkać. Jeśli nie, to pewnie pozostanie mi ją za parę groszy sprzedać.
A poza budkami mam też w ogrodzie kosy
a do miasta przyleciały grzywacze
i słyszałam dziś pierwszego zięba. :) Niestety, znowu nie mam ani chwili, żeby wyrwać się na obserwacyjny spacer. Tęsknię do tej emerytury jak kania do dżdżu, bo póki co to od poniedziałku do piątku czas zabiera mi praca, a w sobotę nadrabiam całotygodniowe zaległości w zakresie tego wszystkiego, czego przez tą (epitet) pracę przez cały tydzień nie zdążyłam zrobić. Wszelkie resztki wolnego czasu ostatnio spędzam w ogrodzie - i jest to zaiste całkiem tajemniczy ogród z pierwszymi kiełkami, pączkami, z leszczynowym złotym deszczem.
Ale pięknie.
OdpowiedzUsuńKiedyś udało mi się uchwycić raniuszka, natomiast mysikróliki są dla mnie absolutnie za szybkie.
Tajemniczo, fakt.
Fajnie masz w tym tajemniczym ogrodzie🤩 Łączę się w tym sobotnim nadrabianiu zaległości 🙄
OdpowiedzUsuń