Jeśli ktoś nie jest leśnym ludziem, nie ma po co wyciągać ręki. Jeśli ktoś jest leśnym ludziem, będzie czytał w kółko. Tertium non. Ja (niestety) jestem. I nawet mi nie przeszkadza duża doza licencji poetyckiej w utworze. Usiłowałam tym razem przy czytaniu rozkminić porę roku w utworze co do miesiąca. I wyszło mi, że od połowy kwietnia latali po lesie w lnianych koszulkach. Nie da się.
Poza tym jeszcze tylko dwadzieścia? dziewiętnaście? dni roboczych i emerytura. Jeśli nachodzi mnie jakiś cień żalu, natychmiast wydarza się coś, co sprawia, że znowu mam pracy po dziurki w nosie. Robię ostatnie klasówki, kończę przedostatnie działy w podręcznikach. Przymierzam się do ostatnich stopni na koniec roku. Myślę o imprezce dla koleżanek z pracy.
Na mojej liście rzeczy do zrobienia, na której na początku tygodnia było 14 punktów, obecnie jest punktów siedem. I mam potrzebę stworzenia kolejnej listy. :P
A wracając do mojej leśnej duszy - dziś spotkałam w mieście jeżyka.
W środku dnia, w środku miasta. Mam nadzieję, że nic go nie rozjedzie.
Natomiast na ważce zaraz będą ptasie zdjęcia, ale też same słodziaki.


Czyli od końca czerwca będziesz już zajmowała się głównie ogrodem ;)) ?
OdpowiedzUsuńIwona
Głównie będę zajmować się mamą i ogarnianiem dwóch mieszkań, swojego i jej. Na ogród jak dobrze pójdzie będę mieć ciut więcej czasu. Może na spacery też. I bardzo bym chciała spać więcej niż 6 godzin na dobę.
UsuńŻyczę Ci bardzo żeby udało Ci się to spanie więcej niż 6 godzin :). Mnie od dnia przejścia na emeryturę udało się parę razy ;) (nie zaliczam czasu chorowania :P ) bo dopiero teraz odczuwam brak i żal każdej chwili na możliwość zrobienia wszystkiego co trzeba, chciałabym i mogę ;D. A w ogród rzuciłam się tak, że zbuntował się (bardzo skutecznie niestety.... ) mój kręgosłup i doszły mi do licznych zajęć rehabilitacje onego ;((. Ale i tak cudownie jest być na emeryturze :D.
UsuńMiej się zdrowo i pisz !! oraz wrzucaj zdjęcia :D !. Dwa lata temu byłam w Twoim mieście przez tydzień i zwiedzałam dość szeroko okolice ale dzięki Tobie wiem, jak wielu miejsc nie zdążyłam zobaczyć. Może jeszcze... te wąwozy są tak piękne :).
Iwona
Ja myślę, że pierwszy tydzień na emeryturze spędzę nie robiąc nic :P no ponadto co absolutnie niezbędne. A potem powolutku. Muszę zdecydowanie więcej się ruszać i 15 tysięcy kroków to taki przeciętny limit (dziś mam już prawie 12 tysięcy, więc wykonalny). Zdjęcia na pewno będą.
UsuńWitam ko-miłośniczkę wąwozów! To już jest nas cały klub. Gdybyś mogła i chciała (sama? z kimś?) tu powakacjować, pomogę znaleźć spanie (u mnie nie ma miejsca) i chętnie potowarzyszę z oglądaniu wszystkiego.