zedytowany i opublikowany dziś, we wtorek - jak nadmieniłam, cierpię na chroniczny brak czasu i wpisy powstają kilkuetapowo. Kilka wpisów mam jeszcze w wersji szkicowej i może uda mi się dobrnąć do momentu ich publikacji, kilka wpisów opisujących między innymi łikendowe wypady już można oglądać na ważce. Tu zapraszam na skrót wyprawy do ogrodu - to sobota - i do parku - to niedziela.
Najpierw ogród.
Jak widać, nic nie rośnie, bo jest straszna susza. Z włączaniem wody na ogródkach mamy w tym roku jakieś kłopoty i chwilowo wody jeszcze nie włączyli. Pojawiała się dwa razy - na chwilę. Raz udało mi się ochlapać kawałek ogródka, ale poza tym wszystko wysycha, a grządki służą głównie ptactwu za miejsce do kąpieli piaskowych.
Poza tym w ogródku jest ładnie, zielono
i kwitnąco.
Natomiast park wygląda obecnie jakoś tak:
i parę rzeczy też w nim kwitnie.
Jeśli ktoś musi znaleźć winnego tej zimnej pogody, to proszę:
Kwitnie tarnina. Obie moje babcie twierdziły, że jak kwitnie tarnina, to zawsze jest zimno.
A z sobotnio-niedzielnych spacerków przyniosłam kolejną kolekcję roślin do czelendża.
od lewej: zawilce, ziarnopłony - nad nimi dwa czerwonawe minilistki klonu - dalej miodunka, a nad nią kwiatki ogrodowych prymulek, dalej parkowe śniedki (zamknęły się akurat), czeremcha i nad nią cebulica, a na końcu skrzyp.
Flora wylądowała w książce-suszarce. A przy okazji mam pytanie: czy u Was też nazywają czeremchę korczypa lub korcipa? Ten krzew ma sporo regionalnych nazw - znacie jakieś? Ogarnęłam wprawdzie temat przy pomocy wyszukiwarek internetowych i - o zgrozo - AI, ale potrzebuję go zweryfikować. Np. AI twierdzi, ze korczypa to nazwa z południowej Polski, małopolsko-podkarpacka. Tymczasem nazwa korczypa używana jest wśród moich poniemieckich mazowieckich krewnych, którzy zdaniem interneta powinni używać nazwy "wiśnia ptasia". Ha. Dla mnie "wiśnia ptasia" to dzika odmiana czereśni...
Co wy na to?
Znam tylko nazwę czeremcha, ale po angielsku czeremcha to bird cherry, więc może stąd "wiśnia ptasia".
OdpowiedzUsuń