roślinki, oczywiście, w kalejdoskopie. Wyschnięta końcówka lutego:
Co do kryształów:
Kwasek cytrynowy w końcu zaczął krystalizować.
To sól z cukrem.
A to soda - ten słoik już zupełnie wysechł.
Poza tym pracuję, opiekuję się mamą, ogarniam ogród i balkon - na balkonie zawisła fotobudka.
Dziś interesowała się nią modraszka, ale do środka nie weszła. Ano, zobaczymy.





















Ależ wakacyjna muzyczka w tym filmiku - taka z cyklu: wsiadamy na rower i jedziemy w naturę pogwizdując beztrosko :D.
OdpowiedzUsuńTo pogwizdywanie mnie zauroczyło. :)
UsuńCiekawe te kryształy! Soda bardzo malownicza.
OdpowiedzUsuńNastawiłam też sam cukier i samą sól, ale jeszcze nic nie widać. Myślę jeszcze nad cukrem wanilinowym (ze sztuczną waniliną, która może dać ciekawe kryształki)?
Usuń