Początek marca - przypominam - u nas coraz cieplejszy, ale kompletnie bezdeszczowy, a nocą ciągle były przymrozki. Zima minęła, wiosna nie przyszła. Trawa trochę odrosła, ale nie za bardzo. Z dzikich roślin znalazłam tylko kwitnącą gwiazdnicę i jasnotę różową. Ciągle sterczą beżowe, spłowiałe zeszłoroczne chabazie. Ot, tak:
Po drodze na ogród zdybałam wspomnianą już kolekcję roślin:
Mamy tu świeżą gwiazdnicę i jasnotę, bazie leszczynowe, gałązki klonu srebrzystego z pąkami kwiatowymi, a z zeszłorocznych chabazi źdźbła perzu, liście szydlicy i pędy szczawiu. Po ususzeniu wylądowały w słoiku
Efekty nadspodziewanie brązowe (pozdrawiam Olę!)
Filmik:
Aktualny pasek słoikowy:

















Dziękuję 🤩 No chcielibyśmy już więcej tej zieleni, ale i tak pogoda piękna, jak na początek marca. 🤗
OdpowiedzUsuńA słoiczki bardzo ciekawie się prezentują 😃
OdpowiedzUsuńWiosna jest niezwykle ostrożna, może wie coś na temat powrotu zimy jeszcze?
UsuńMuzyka i obraz tak skomponowane, że aż ciarki przechodzą. To Vangelis, Jarre, czy jeszcze ktoś inny?
OdpowiedzUsuń