za mną ostatnie wypełnianie półrocznych tabelek.
Tymczasem z powodu zimna i oblodzenia, a zatem śliskości dróg, spacer drugopołowowostyczniowy :) ograniczył się do wyjścia do sklepu i z powrotem, a potem do pracy i z powrotem.
Szata roślinna, zmrożona i pod śniegiem skryta, nie zmienia się specjalnie w ciągu ostatnich tygodni. Tyle, że jest trochę jaśniej. Ze spaceru ze mną przyszły:
od lewej: jakaś bylica czy może komosa, skrzydlaki kilku różnych lip, gałązka cisu, gałązka chyba żylistkaa także nasienniki nawłoci i okwitnięta hortensja.
Już się suszą.
Zdjęcie dekady hm może to?







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.