When I am an old woman I shall wear purple With a red hat which doesn’t go, and doesn’t suit me. And I shall spend my pension on brandy and summer gloves And satin sandals, and say we’ve no money for butter. I shall sit down on the pavement when I’m tired And gobble up samples in shops and press alarm bells And run my stick along the public railings And make up for the sobriety of my youth. I shall go out in my slippers in the rain And pick the flowers in other people’s gardens And learn to spit.
You can wear terrible shirts and grow more fat And eat three pounds of sausages at a go Or only bread and pickle for a week And hoard pens and pencils and beermats and things in boxes.
But now we must have clothes that keep us dry And pay our rent and not swear in the street And set a good example for the children. We must have friends to dinner and read the papers.
But maybe I ought to practise a little now? So people who know me are not too shocked and surprised When suddenly I am old, and start to wear purple.

ten blog

Ten blog powstał z tęsknoty za emeryturą :), jako przygotowanie i może trochę oswojenie się z nowym etapem życia. A jednocześnie z tęsknoty za tym, co już było - dawno, dawno temu, kiedy byłam bardzo małą dziewczynką.
I z fascynacji stylem życia moich babć, które miały wtedy może tyle lat, co ja teraz. O ile to możliwe, chciałabym ten styl naśladować i trochę kontynuować.
I o tym właśnie jest ten blog.

29 kwietnia 2026

czelendż - druga połowa kwietnia

 Przypominam zestaw roślinny zebrany w drugiej połowie kwietnia:


Mamy tu kwitnące zawilce, ziarnopłony, młodziutkie pomarańczowe listki klonu, miodunkę, kwiatki prymulek, śniedki, czeremchę, cebulicę i skrzyp.

Już wylądowały w słoiku


i w kalejdoskopie


i efekt jest mniej więcej taki:


























Filmik (po poprawieniu) jest taki:


Aktualny pasek słoikowy robi się coraz ciekawszy. 


Przy okazji - dajcie znać, czy teraz blog lepiej wyświetla się na telefonach, bo starałam się to poprawić i pojęcia nie mam, czy zadziałało. Po drugie, nieustająco zapraszam do wypełniania kwestionariusza złotych myśli :klik: . Na publikację czeka jeszcze jedna odpowiedź, mam wrażenie, że dopiero 1 maja opublikować mi się ją uda. 

Wczoraj zakończyłyśmy fizjoterapię mamy, wiosnozima trwa w najgorsze (w nocy przymrozki, magnolie obmarzły do reszty), ogarniam po raz ostatni procedury maturalne, wszystkie klasy skończyły realizację działu 6 z ośmiu.

Kupiłam znaczki pocztowe i poważnie zamierzam zacząć odpisywać na listy. A znaczki kupiłam przy okazji wysyłania umowy do wydawnictwa na kolejny tekst, hihi, chyba oni są teraz bardziej zainteresowani mną niż ja nimi. :P No ale. Niech im się publikuje i sprzedaje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.