ogródka. Bo odwiedziłam go po tygodniu.
Mój paprotnik naprawdę żyje. :) Usunęłam pokrzywy, które rosły obok, podlałam, będę chuchać i dmuchać, byleby rósł. :)))
Najefektowniej chwilowo wygląda sałata.
No i drzewka owocowe.
Tu mahonia, pierwiosnki i niżej bergenia
szafirki, skalnice, gęsiówki
a po całości jest tak:
We wtorek mam ostatni dzień zabiegów z mamą, od środy biorę się za ogród.
Tymczasem za mną wystawienie ocen klasie 4, zakończenie roku maturzystów i zmiana planu bez czwartej klasy. Mam nadzieję, że ostatnie.
Nieustająco zapraszam do odpowiedzi na wspólnie ułożony kwestionariusz złotych myśli :klik:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.