za mną. Pokonałam praktykanta, olimpiadę, wyjście z dzieciakami na jakąś wystawę, dwie awantury z mamą, rekolekcje i odpust na parafii, spowiedź... Na balkonie fotokarmnik złapał dziś kawałek sójki. Cała sójka jest zdaje się za duża na możliwości karmnikowej kamerki.
Może kiedyś usiądzie tak, że złapie się cała.
Kupiłam cały stos sztucznych kwiatków na cmentarz
trzeba będzie zacząć powoli jeździć, porządkować, dekorować. Zamówiłam też prezenty pod choinkę dla Malątek.
Zdjęcie dekady:





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.