i ani jednej olimpiady już w życiu moim, proszę.
Z dziką satysfakcją odhaczam te kolejne realizowane sprawy, ostatnie - mam nadzieję - razy. Mam nadzieję, że niebawem zacznę kategorię "pierwszy raz" i że będą to wpisy znacznie przyjemniejsze.
A w sumie to czemu by nie...
Właśnie zamontowałam na balkonie fotokarmnik i mozolnie się uczę go obsługiwać. I chociaż rozminęłam się z najgorszym zimnem, wygląda na to, że bogatki kamery się nie boją i karmnik zamierzają frekwentować.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.