kicham, opiekuję się ciągle chorą na grypę mamą, łażę do pracy, marzę, że nie będę musiała łazić z katarem po pracach... jeżdżę po cmentarzach i sprzątam nasze groby powoli, bo potem ma padać. Robię zakupy...
Dziś w sklepie pani stojąca za mną do kasy na widok sześciopaku mleka w moim wózku (promocje...) spytała: a to nikt młodszy nie mógł pani tego mleka przywieźć? No tak się składa, że aktualnie to ja jestem najmłodsza w rodzinie - odpowiedziałam. Ano. A u cyganów kto po wodę chodzi? :P
Zdjęcie dekady:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.