btw: skoszenie ogrodowego trawnika akurat było na mojej liście rzeczy do zrobienia.
No żal było kosić, no.
Co do listy: z 14 punktów jak dotąd skreśliłam cztery. Słownie: cztery. Za to zrobiłam chyba z milion rzeczy spoza listy. I ok, zaczęłam (parę) (przygotowania do) innych punktów. :P
Kalejdoskopu na liście nie było. To ten z początku maja, ale wysuszony:
Chyba zrobił mi kawał i zrobił się żółty. :)))
Filmik:
A zestaw do kolejnego kalejdoskopu jeszcze się suszy.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.