When I am an old woman I shall wear purple With a red hat which doesn’t go, and doesn’t suit me. And I shall spend my pension on brandy and summer gloves And satin sandals, and say we’ve no money for butter. I shall sit down on the pavement when I’m tired And gobble up samples in shops and press alarm bells And run my stick along the public railings And make up for the sobriety of my youth. I shall go out in my slippers in the rain And pick the flowers in other people’s gardens And learn to spit.
You can wear terrible shirts and grow more fat And eat three pounds of sausages at a go Or only bread and pickle for a week And hoard pens and pencils and beermats and things in boxes.
But now we must have clothes that keep us dry And pay our rent and not swear in the street And set a good example for the children. We must have friends to dinner and read the papers.
But maybe I ought to practise a little now? So people who know me are not too shocked and surprised When suddenly I am old, and start to wear purple.

ten blog

Ten blog powstał z tęsknoty za emeryturą :), jako przygotowanie i może trochę oswojenie się z nowym etapem życia. A jednocześnie z tęsknoty za tym, co już było - dawno, dawno temu, kiedy byłam bardzo małą dziewczynką.
I z fascynacji stylem życia moich babć, które miały wtedy może tyle lat, co ja teraz. O ile to możliwe, chciałabym ten styl naśladować i trochę kontynuować.
I o tym właśnie jest ten blog.

29 marca 2026

kalejdoskop botanika - pierwsze kwiaty

 Niedzielę Palmową dawniej nazywali niedzielą kwietną, więc wszystko pasi.

Przypominam kwietny zestaw zebrany jakiś tydzień temu:


złocie, ziarnopłony, fiołki białe, przylaszczki, fiołki fioletowe, stokrotki, wrzośce, kokorycz, liście mniszka. Po wysuszeniu zamieszkały w słoiku


i w kalejdoskopie:


Kilka zdjęć:













Takie kwiatuszkowe. :)

I filmik:

Aktualny pasek słoikowy:


A ja bardzo powoli wracam do żywych po chorobie. Czuję się już lepiej, chociaż ostatnim akcentem wirusa (a może przedawkowania leków?) były atrakcje trawienne. Ale dziś dotarłam już do kościoła i palma została poświęcona


odbył się także pierwszy od tygodnia spacer - do ogrodu i z powrotem. Ale o tym może jutro?

4 komentarze:

  1. Są kolory! A muzyczka taka trochę refleksyjna... Zdrówka pełnego życzę i następnych, coraz częstszych spacerów (ale to już pewnie po świętach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dziś piękna wiosna ze wskazaniem na lato (20 stopni było), ale od jutra znowu zimno ma być. Co do świąt: parę dni temu śnił mi się najazd hunów na mój dom i to chyba był sen proroczy. :( Miałam pisać listy i wysyłać życzenia, ale zmogło mnie choróbsko, więc napiszę dopiero po świętach.

      Usuń
  2. A u nas przenikliwy ziąb 😶‍🌫️

    OdpowiedzUsuń

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.