Niedzielę Palmową dawniej nazywali niedzielą kwietną, więc wszystko pasi.
Przypominam kwietny zestaw zebrany jakiś tydzień temu:
złocie, ziarnopłony, fiołki białe, przylaszczki, fiołki fioletowe, stokrotki, wrzośce, kokorycz, liście mniszka. Po wysuszeniu zamieszkały w słoiku
i w kalejdoskopie:
Takie kwiatuszkowe. :)
I filmik:
Aktualny pasek słoikowy:
A ja bardzo powoli wracam do żywych po chorobie. Czuję się już lepiej, chociaż ostatnim akcentem wirusa (a może przedawkowania leków?) były atrakcje trawienne. Ale dziś dotarłam już do kościoła i palma została poświęcona
odbył się także pierwszy od tygodnia spacer - do ogrodu i z powrotem. Ale o tym może jutro?

















Są kolory! A muzyczka taka trochę refleksyjna... Zdrówka pełnego życzę i następnych, coraz częstszych spacerów (ale to już pewnie po świętach ;)
OdpowiedzUsuńU nas dziś piękna wiosna ze wskazaniem na lato (20 stopni było), ale od jutra znowu zimno ma być. Co do świąt: parę dni temu śnił mi się najazd hunów na mój dom i to chyba był sen proroczy. :( Miałam pisać listy i wysyłać życzenia, ale zmogło mnie choróbsko, więc napiszę dopiero po świętach.
UsuńA u nas przenikliwy ziąb 😶🌫️
OdpowiedzUsuńTrzymaj się cieplutko!
Usuń