Tęsknię za czasami, kiedy spotykaliśmy się całą (jeszcze żywą :P) rodziną na cmentarzu. Do czasów ziemnych mogił strojonych krzyżykami z owocków dzikich róż i wianuszkami z mchu i barwinka. Teraz cmentarze stały się zbiorowiskiem betonowych bunkrów.
A ja bym chciała, żeby po prostu zakopali mnie w ziemi i przysypali ziemią. Bo kocham tą ziemię, no. Betonu nie kocham. Ani granitu, ani nawet marmurów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.