i w końcu posprzątałam ogród.
Niezmiennie zmagam się z objawami menopauzy i w przypływie rozpaczy zaprojektowałam nawet dom :P dla baby w okresie okołomenopauzalnym :P. Po pierwsze, WC en-suite do absolutnie każdego pomieszczenia w domu. Po drugie, w łazience ogromna apteczka na środki przeciwbólowe, w tym od bólu głowy, brzucha, kości, stawów i d*. Po trzecie dwie szafy, jedna na ciuchy w mniejszym rozmiarze, a druga na ciuchy większe, gdyby któregoś poranka okazało się, że z powodu postępującej hydropuchliny normalne ciuchy nie wchodzą. Po czwarte, lodówka zamykana na kłódkę i dobrze strzeżony klucz - poza godzinami posiłków. Przydałaby się też jakaś dobrze wyposażona siłownia do spalania kilogramów przybywających od patrzenia na świat i z dużym workiem treningowym, który można by było pobić w chwilach przepięcia bez szkody dla świata. I jakże mogłabym zapomnieć - w każdym pomieszczeniu klimatyzacja reagująca NATYCHMIAST na aktualną temperaturę ciała, nie otoczenia, nie. A w łóżku inteligentna pościel, ogrzewająca lub ochładzająca w zależności od powyższego. :P
A poza tym to menopauzę trzeba pokochać, bo nic z nią nie zrobisz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.