zrobić, za bardzo byłam zajęta w ten krótki długi łikend.
Obiecałam tulipany z botanika.
Te są genialne, wszyscy robili im zdjęcia.
Grilla nie zdążyłam, ale w ogrodzie udało mi się być. Nakryłam piegżę
i smoka.
A zając na szczęście nie ogrodowy, tylko polny, złapany przy okazji.
A jutro zaczynam matury, daj Boże, ostatni raz.
Ależ piękne te tulipany!
OdpowiedzUsuńWcale nie było ich więcej niż u ciebie. Byłam rozczarowana, że w tym roku ich tak mało.
Usuń