w ogrodzie bruzda.
Jeszcze nie skopałam i nie wygrabiłam wszystkiego, ale na skopanym kawałku posiałam dziś pietruszkę i zielony groch, ten od Mendla. Obawiam się jednak, że cały będzie kwitł na biało, selekcjonowany jest.
A krokusy chwilowo kwitną na żółto - to moje najwcześniejsze.
Za chwilę zakwitną fioletowe, białe i paskowane.
Kwitną też wrzośce - naprawdę kwitną, chociaż jeszcze dwa tygodnie temu wyglądały na obmarznięte.
Drozd czy paszkot? Chyba drozd?
Jakże toto mi śpieeeewa... :)))
No i czymże byłby tajemniczy ogród bez tego pana:
Gdyby ktoś powiedział mi jeszcze 3-4 lata temu, że będę mieć w ogrodzie raniuszki, nie uwierzyłabym. U nas w ogóle nie było raniuszków. Strzyżyki też były mityczne. Drozdy zdarzały się rzadko, kosy mieszkały w lesie, czasem w parku.
Marzę jeszcze o spotkaniu dudka. I czarnego bociana, oczywiście. :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.