Filmik na podsumowanie czelendża styczniowego - skład ten sam co poprzednio, tylko wysuszony. Mam wrażenie, że ładniejsze kolorki.
W ogóle proponuję oglądać te filmiki w wersji pełnoekranowej.
Co do śniegu - trochę dopadało w nocy i znowu jest biało.
Jest szaroburo, lekki mróz - i zaczynam doceniać, jak pięknie kolorowe są bloki na moim osiedlu.
Kolorowo zakwitła też ipomea na moim parapecie. One chyba pogłupiały, że kwitną.
Nie mogę się doczekać wiosny.





Ta ipomea to jakiś cud. U mnie powoli pojawiają się żółte pączki na gałązkach forsycji wsadzonych do wazonu. Czyli wcale nie musiałam czekać trzech tygodni ;)
OdpowiedzUsuń:) super, znaczy wiosna jednak idzie...
UsuńA ipomeą jestem bardzo, bardzo zdziwiona.