When I am an old woman I shall wear purple With a red hat which doesn’t go, and doesn’t suit me. And I shall spend my pension on brandy and summer gloves And satin sandals, and say we’ve no money for butter. I shall sit down on the pavement when I’m tired And gobble up samples in shops and press alarm bells And run my stick along the public railings And make up for the sobriety of my youth. I shall go out in my slippers in the rain And pick the flowers in other people’s gardens And learn to spit.
You can wear terrible shirts and grow more fat And eat three pounds of sausages at a go Or only bread and pickle for a week And hoard pens and pencils and beermats and things in boxes.
But now we must have clothes that keep us dry And pay our rent and not swear in the street And set a good example for the children. We must have friends to dinner and read the papers.
But maybe I ought to practise a little now? So people who know me are not too shocked and surprised When suddenly I am old, and start to wear purple.

ten blog

Ten blog powstał z tęsknoty za emeryturą :), jako przygotowanie i może trochę oswojenie się z nowym etapem życia. A jednocześnie z tęsknoty za tym, co już było - dawno, dawno temu, kiedy byłam bardzo małą dziewczynką.
I z fascynacji stylem życia moich babć, które miały wtedy może tyle lat, co ja teraz. O ile to możliwe, chciałabym ten styl naśladować i trochę kontynuować.
I o tym właśnie jest ten blog.

27 marca 2026

piąty dzień chorowania

 za mną. Katar chyba pokonany, teraz dokuczają złogi zatykające wszystkie możliwe rury oddechowe i kaszel, bo przydałoby się jakoś to kiedyś usunąć chyba. No i dziwne bóle wszystkiego, szczególnie nóg - chyba toksyny?  Nie pamiętam, żebym znała wcześniej takiego wirusa. Hmmm.

Rekolekcje parafialne oglądam więc w internetach. Dziś - nudząc się na kazaniu - sprawdzałam na liczniku jutjubowym, ile średnio trwa rekolekcyjna spowiedź, bo kamerka obejmowała dwa konfesjonały. Wyszło mi po godzinie obserwacji, że minutę, góra półtorej. Tylko stwierdzam fakt. A nudziłam się na kazaniu, bo było straszliwie wyimaginowane. Świetnie grało na emocjach, ok. Ale było z kategorii: co ksiądz sobie wyobraża na temat Biblii. Wiecie. Jak to św. Piotr siedział przy tym ognisku na dziedzińcu w wielkoczwartkową noc, jak gałązka syknęła i osunęła się w żar, płomień skoczył w górę, i Piotr w jego blasku ujrzał przechodzącego Jezusa, który zadał mu przynajmniej pięć pytań (pogubiłam się w liczeniu) - i dopiero potem Piotr zapłakał. I jakie to pytania my usłyszymy po śmierci. Acha. 

Co do tego, co usłyszymy po śmierci, to słyszałam już kilkanaście wersji na różnych kazaniach. A w ewangelii jest tylko: byłem głodny, a daliście mi jeść. I tak dalej. W każdym razie nie przypominam sobie żadnych pytań. I mój wewnętrzny luter bardzo protestuje przeciwko takim interpretacjom Biblii i wpieraniu ich ludziom w słodkiej emocjonalnej otoczce, w dodatku nie wiem po co. Bo jaki był sens hm edukacyjny? moralistyczny? tego kazania, to pojęcia nie mam. I oczywiście oberwałam za to od mamy, bo ona luterskich genów nie posiada i jej się podobało. 

Nie wiem, jeśli jest katolickie niebo pełne achów i ochów, i rozczuleń, a obok twarde protestanckie niebo Biblii, to ja chyba jednak wolę to drugie. Przecież ja nie zdzierżę ochania przez całą wieczność, jeśli 20 minut ochania przyprawia mnie o mdłości. 

Poza tym zaczynam robić zakupy na święta - zamroziłam trochę wędliny, kupiłam chrzan i ćwikłę, żurek w proszku jest, ja już mogę świętować. :P I zaprawdę wielkim dziełem pokutnym było dziś zachowanie piątkowego postu podczas pakowania tej soczystej, pachnącej szyneczki w zamrażalnik. :P OK, może za to mnie do luterskiego nieba jednak nie wpuszczą... 

Ni pies, ni wydra, coś na kształt jasnej cholery. 

6 komentarzy:

  1. No więc niestety jest nagranie tylko z 22.02, widać te z tygodnia znikają. Ale za to są aż trzy mszę i na dwóch możesz mnie nawet zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tymże kanale w zakładce 'na żywo'

      Usuń
    2. I w ogóle polecam te z 21. Jak masz takie bajki jak piszesz, to to będzie ożywcze jak sądzę.

      Usuń
    3. No zdziwiłam się, że nie ma, bo są jakieś stare sprzed lat, a sprzed miesiąca nie ma. :( Słucham sobie trochę różnych takich czasem, tak.

      Usuń
  2. No niestety, wielu kaznodziejów zdaje się posiadać wiedzę o tym, jakie pytania zada nam Bóg po śmierci. A religijna ckliwość irytuje mnie coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej, że moja mama jest fanką słabych kazań i za każdym razem obrywam od bezbożników i niewierzących, kiedy mam zdanie odrębne. Dziś na przykład usłyszałam, że jestem niewierząca i że mi to Kościół nie jest do niczego potrzebny. Jakby jeden hm nie za mądry facet ubrany w urzędowe ciuchy był Kościołem. A może nawet i Bogiem, kto go tam wie.

      Usuń

Uprzejmie proszę jakoś podpisywać komentarze. Istnieje ryzyko, że niepodpisane komentarze będę konsekwentnie ignorować.